Pokazywanie postów oznaczonych etykietą home tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą home tour. Pokaż wszystkie posty

13.05.2015

Nietuzinkowe wnętrze w stonowanych kolorach | Unusual interior in soft colors


Dzisiaj inspiracja: wnętrze, które zauroczyło mnie swoją oryginalnością. Styl skandynawski, przełamany tu został dzięki wprowadzeniu ciekawych i intrygujących detali. Uwielbiam takie zestawienia!

Jasny salon tonie w świetle dziennym. Strukturalna ściana nad prostą kanapą wydaje  się być świetnym tłem dla ekspozycji sztuki i niebanalnych przedmiotów. Właścicielka Elin Sveen umiejętnie łączy bowiem stare, wyszperane na pchlich targach perełki z nowoczesnym wzornictwem, nadając swoim wnętrzom niebanalną całość.




Stare, stylowe lustro, kula z piór na dłoni robią wrażenie, prawda?






W jadalni uwagę przykuwa stół z masywnymi toczonymi nogami, będący jakby w opozycji do delikatności kulistych lamp.




W kuchni króluje minimalizm, ale i tutaj nie brakuje ciekawych detali w postaci chociażby oryginalnego oświetlenia.




source: KLIKK

Zdecydowanie wolę wnętrza, które nie są podporządkowane jednemu stylowi.
Odrobina surowości, trochę kobiecej elegancji i stonowane kolory to coś, co niezmiennie mnie zachwyca...:)


Jakie jest Wasze zdanie? Konsekwencja stylowa, czy przemyślana mieszanka?


Do napisania!
Uściski!

M.



4.03.2015

LOVE MY HOME 2014 czyli dom w pigułce :)


Dzień dobry środowo!

Powiem Wam, jaka jest prawda.. Mój dom nie należy do nowych ani też przestronnych. Jest tycią, mało atrakcyjną kostką z lat ubiegłych. I choć średnio raz na tydzień marzy mi się nowoczesna willa ;)... KOCHAM GO! Te niewielkie pokoiki, skrzypiący dębowy parkiet, wszelkie niedoskonałości...
Kocham go, bo jest częścią mnie! Tu czuję się bezpiecznie, tu mam swój twórczy nieład ;), tu staram się odmienić nieco kąty, by żyło się przyjemniej..





Postanowiłam, że z końcem każdego roku będę w jednym kolażu zestawiać najfajniejsze - moim zdaniem -  domowe kadry z minionych miesięcy. Wprawdzie tym razem jestem mocno spóźniona, ale lepiej późno nic wcale...;) VOILA!
To taka mała mobilizacja i dowód na to, że nawet małe wnętrza mogą stać się interesujące, gdy ubrać je ze smakiem w dodatki, które się kocha...



Mam rację?



Jeżeli macie ochotę, mój domek w pigułce z lat poprzednich możecie podglądnąć TUTAJ i TUTAJ.



Miłej środy Kochani!
Uściski!

M.




23.09.2014

Moody studio space | Klimatyczna przestrzeń studia


Ostatnio wpadło mi w oczy dzisiaj prezentowane studio... I przyznam szczerze, oczu mych nie mogłam od niego oderwać!...;) Wow! To moje klimaty! - pomyślałam.. Najpierw zachwyciła mnie ciemna, dramatyczna ściana (nieodmiennie uwielbiam), z fantastyczną galerią fotografii jako tłem dla minimalistycznego biurka.
Następnie zwróciłam uwagę na wyważone połączenie elementów zarówno stylu skandynawskiego, jak i amerykańskiej elegancji, bez ostentacji i przesady jednak...



Stylowy miks starego z nowym przy monochromatycznej dyscyplinie kolorystycznej, zawsze robi na mnie wrażenie. Subtelne mosiężne czy złote akcenty dodają wnętrzu smaczku a obrazy autorskie wprowadzają lekko artystyczny klimat...









Prosty stolik z marmurowym blatem a na nim obowiązkowo kolekcja albumów...:) Poproszę!













Komoda z barkiem też niczego sobie... ;)


Co tu więcej pisać... jestem zainspirowana i oczarowana!...:)
A jakie są Wasze wrażenia?



Miłego dnia mimo deszczu!
Do zobaczenia znowu!




11.02.2014

Scandinavian glamour


Dziś inspiracja ze świata...
Dosłownie przed chwilą natknęłam się na ten 85 metrowy szwedzki apartament... Bajeczny! Musiałam się oczywiście tym odkryciem z Wami na gorąco podzielić...:)
Zachwyca mnie tu wszystko. Przestrzeń, czystość neutralnych barw, kontrasty, graficzne linie, czarno-białe fotografie na ścianach, wysublimowane detale i bardzo oryginalne oświetlenie...







Powyższe ujęcie podoba mi się chyba najbardziej... Subtelny miks stylowy, zdyscyplinowany kolorystycznie. Kocham takie mieszanki...:) Oczywiście muszą być eleganckie...;)))













Choć niewielki, to wyjątkowo uroczy pokoik, prawda?









To ten typ wnętrz skandynawskich, który najbardziej porusza moje serce... Coś na kształt ,scandinavian glamour'... To mogłaby być moja bajka...:)



Pomarzyć zawsze można...:)



Serdeczności zasyłam!

Do zobaczenia wkrótce!







23.01.2014

Hello blog world!


Witaj na powrót blogowy świecie!

Witaj Nowy Roku!...;))

Nie było mnie tu dłuższą chwilę w związku z bardzo intensywnymi pracami  zawodowymi, które trwały do połowy stycznia... Dopiero teraz, kiedy napięcie ostatnich tygodni wreszcie się rozproszyło, mogę chwilę odetchnąć... Jednak tylko chwileczkę, bo cała sezonowa machina projektowa właśnie rusza od początku... Takie już życie projektanta...;)
Obiecywałam sobie blogowe noworoczne podsumowania i postanowienia, ale temat jest już dziś chyba nieco passe, więc zapraszam Was jedynie na mały kolaż moich ulubionych 'domowych' zdjęć z zeszłego roku.






Postanowiłam co roku składać taki 'domek w pigułce'...:) Fajnie będzie po czasie porównać jak zmieniały się moje kąty, styl czy umiejętności fotograficzne ;)... zeszłoroczny do podglądnięcia tutaj.
A jakie wnioski z powyższego? Najchętniej zapraszałam Was do naszego mikro salonu, tudzież do mojego gabinetowego centrum dowodzenia. A co z resztą domku ja się pytam??
Taaa... reszta jest, ale czy do pokazania? Muszę nad tym popracować!...;)



A tak poważniej,  moim głównym postanowieniem, hasłem na ten rok jest: 

ZNALEŹĆ RÓWNOWAGĘ

odpowiedni balans między pracą a życiem prywatnym, bo ostatnimi czasy, bardziej z konieczności niż wyboru, równowaga ta jest znacznie zachwiana. Pragnę to zmienić...



Tymczasem zamierzam rozkoszować się całymi TRZE-MA dniami urlopu!!... :D



Wam natomiast życzę fajnego i udanego czwartku!
See you soon!







24.11.2013

Artist's house


Pamiętacie królika 'wychodzącego' z obrazu i kota w monoklu z poprzedniego postu?...;) - kto nie pamięta może zajrzeć piętro niżej.
Dziś ciąg dalszy artystycznej układanki. Zobaczcie jak mieszka Rory Dobner, rysownik, projektant, artysta, właściciel fantastycznej pracowni i nieprzeciętnej baśniowej wyobraźni...






















I co Wy na to? Jak dla mnie, oryginalnie i klimatycznie. Mnóstwo zaskakujących detali, mieszanka stylowa - co uwielbiam - i artystyczna nuta... I like it!




Tak, Kochani... Przed nami ostatni tydzień listopada...
Oby był dobry i inspirujący!


Do zobaczenia wkrótce!






16.06.2013

Black and white delight


Kto zagląda do mnie od jakiegoś czasu wie, jak bardzo lubię monochromatyczne wnętrza, wyraźne kontrasty czerni i bieli, zdecydowane, oryginalne formy i bogactwo faktur.... Dlatego też nie będzie się dziwić, że gdy w ostatnim numerze Lonny Magazine w oko wpadło mi takie właśnie wnętrze, musiało się ono znaleźć także i tutaj...:)



Ten modelowy apartament jest autorstwa Lee Kleinhelter, projektantki z Atlanty, właścicielki sklepu wnętrzarskiego Pieces - może lepiej nie patrzcie na ceny...;)

Paleta od bieli, szarości po czerń ocieplona została przez wprowadzenie rustykalnych elementów naturalnego drewna. Zabieg ten ciekawie przełamuje konwencję nowoczesnego wnętrza. Bardzo odpowiada mi takie połączenie.




Lampa robi spore wrażenie, prawda?







Przeskalowane, industrialne cyfry w holu mogą nieco zaskakiwać, ale moim zdaniem świetnie się tu wpasowały.



Ten fragment biura wprost mnie zaczarował... tapeta, transparentne krzesła, oryginalne lampy i sporych rozmiarów drzewko! Ja też takie chcę!! Dojrzewam właśnie do myśli zainstalowania sobie podobnego w salonie..:)







Porwałabym tę tacę i poduchy też...:)
A co powiecie na cętkowany sufit?


Źródło zdjęć: Lonny.com


Echh... Pomarzyć zawsze można, prawda?



Tymczasem jutro już nowy tydzień...
Mam nadzieję, że najbliższych kilka dni będzie dla mnie trochę łaskawszych niż to bywało ostatnio. Podopinałam wszystkie pracowe terminy, zrealizowałam to co miałam do zrobienia. Dużym kosztem, to prawda, ale udało się.
Od jutra zaczynam na nowo układać swoje sprawy...:)


Dobrego i owocnego tygodnia!
Do zobaczenia!


 







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...