Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracja. Pokaż wszystkie posty

23.01.2014

Hello blog world!


Witaj na powrót blogowy świecie!

Witaj Nowy Roku!...;))

Nie było mnie tu dłuższą chwilę w związku z bardzo intensywnymi pracami  zawodowymi, które trwały do połowy stycznia... Dopiero teraz, kiedy napięcie ostatnich tygodni wreszcie się rozproszyło, mogę chwilę odetchnąć... Jednak tylko chwileczkę, bo cała sezonowa machina projektowa właśnie rusza od początku... Takie już życie projektanta...;)
Obiecywałam sobie blogowe noworoczne podsumowania i postanowienia, ale temat jest już dziś chyba nieco passe, więc zapraszam Was jedynie na mały kolaż moich ulubionych 'domowych' zdjęć z zeszłego roku.






Postanowiłam co roku składać taki 'domek w pigułce'...:) Fajnie będzie po czasie porównać jak zmieniały się moje kąty, styl czy umiejętności fotograficzne ;)... zeszłoroczny do podglądnięcia tutaj.
A jakie wnioski z powyższego? Najchętniej zapraszałam Was do naszego mikro salonu, tudzież do mojego gabinetowego centrum dowodzenia. A co z resztą domku ja się pytam??
Taaa... reszta jest, ale czy do pokazania? Muszę nad tym popracować!...;)



A tak poważniej,  moim głównym postanowieniem, hasłem na ten rok jest: 

ZNALEŹĆ RÓWNOWAGĘ

odpowiedni balans między pracą a życiem prywatnym, bo ostatnimi czasy, bardziej z konieczności niż wyboru, równowaga ta jest znacznie zachwiana. Pragnę to zmienić...



Tymczasem zamierzam rozkoszować się całymi TRZE-MA dniami urlopu!!... :D



Wam natomiast życzę fajnego i udanego czwartku!
See you soon!







8.12.2013

Evening lights...


Dzisiejszy wieczór...
Widok na przedpokój z mojego centrum dowodzenia... Wystarczy, że spojrzę w tył przez ramię...:)
Światełka gwiazdek odbite w szklanej tafli okna, jakby zwielokrotnione...
Uwielbiam półmrok z akcentami światła, jest przytulnie i nastrojowo...







Z głośników sączy się chilloutowa muzyczka... Chwila wytchnienia i refleksji po pracującym weekendzie.
Najbliższe dwa tygodnie będą dla mnie bardzo intensywne, trzy kolekcje do skończenia a czasu tak niewiele... Dam radę! Mam jakieś inne wyjście?...;))

A gdzie w to wszystko wtłoczyć przygotowania do świąt??

Pomyślę o tym jutro....;)




Miłego wieczoru dla Was i dobrego startu w nowy tydzień!

With love





3.12.2013

Early December


Od niedzieli w naszych 'salonowych' kątach panuje nieco bardziej odświętny wystrój... Parę rozłożonych tu i ówdzie przedświątecznych drobiazgów będzie nam umilać oczekiwanie na najbardziej rodzinne i magiczne święta...




Cyferkowe zawieszki znalazły swoje miejsce u boku świec i kielichów, które akurat miałam pod ręką. Choć w pierwszej chwili dekoracja adwentowa miała być inna, to jednak jestem zadowolona z jej ostatecznego kształtu.












Powolutku zaczynam myśleć o tym jak będą wyglądały w tym roku nasze święta... Czy w bieli, srebrze i czerni jak rok temu?... Czas pokaże...


Choć tego czasu już wcale nie tak dużo...;)



Dobrego tygodnia Kochani!

Odliczamy..:)




1.12.2013

About Advent decoration...


Oczywiście... To było do przewidzenia... Nie zdążyłam ze zdjęciami na czas...
W tym roku postanowiłam sobie, że zrobię! stroik adwentowy. Owszem, udało mi się poczynić cyferkowe zawieszki - ale co z resztą dekoracji?... Przecież od dzisiaj zaczynamy świąteczne odliczanie!...








No dobrze, przyznam się... choć to nie stroik jaki miałam w planach, to jednak w moim projektowym szaleństwie udało mi się poczynić małą przedświąteczną dekorację. Jaką? Przy następnej wizycie się okaże...:)


A jak tam Wasze dekoracje? Poczynione? Nastrajacie się świątecznie?...:)




Życzę Wam spokojnej i  udanej pierwszogrudniowej niedzieli!
Do zobaczenia wkrótce!








9.11.2013

Corner with four


Kącik z 'czwórką'...

Dzisiaj zdecydowanie nie zrobiłabym tak jasnych zdjęć, jako, że od rana za sprawą pogody, panują prawie egipskie ciemności...;) Te są z przed paru dni.
Choć deko stoi cały czas, to zdecydowanie dziś trzeba by zapalić świeczki, co też pewnie niebawem uczynię, jak tylko przeniosę się z górnego gabinetowego poziomu na dolny salonowy, na odrobinę relaksu...
Oj napięty miałam tydzień, dobrze, że już weekend...
Listopad jest dla mnie początkiem wzmożonych działań pracowych. Niestety nie bardzo mam wtedy szansę na zwolnienie tempa, wyciszenie, refleksje... I tak do połowy stycznia... I w tym całym szaleństwie święta!! aaa!!
Jeśli zatem będzie mnie tu mniej to znak, że walczę z pracą...;))

Wracając do dekoracji...






Liść filodendrona, jak widać, trzyma się jeszcze całkiem dobrze...:) 
Może on jednak jaki sztuczny?...;)



Futrzaka przekładam z jednego miejsca na drugie... Lubię ten ciepły, przytulny klimat jaki wprowadza do wnętrza.



A dlaczego 'czwórka'? Bez głębszego powodu ... choć to dzień moich urodzin, dzień pierwszego wpisu na blogu... to po prostu cyfra, którą lubię...:)
Stwierdzam przy okazji, że przydałyby mi się jakieś grafiki na ścianę w kącie stołowym... żebym tylko nie przesadziła z ich ilością...;)



Wiecie, że właściwie nie mam kompletu krzeseł przy stole? Nie chodzi mi tu o komplet w sensie tych samych modeli, bo za tym nie przepadam, ale komplet pod względem odpowiedniej ilości sztuk...;)
Ciągle szukam tych właściwych i ciągle zmienia mi się na nie pomysł... Trzy tymczasowe sztuki, to trochę za mało, hihi...;) W końcu będę musiała temu zaradzić i na coś się zdecydować...


Tymczasem ciemne już popołudnie zamierzam spędzić na szukaniu inspiracji do bieżącej kolekcji... Nie ma lekko! ...;) Żałuję, że nie mogę się z Wami dzielić moim projektowym światem, ale... może to się w końcu trochę zmieni??... To moje marzenie i plan...





Ok... Miłego długiego weekendu Kochani!!
Niech będzie dla Was czasem relaksu i przyjemności... :)


Uściski!






26.10.2013

Around the piano


Taak... Jest ci u mnie na stanie taki mebel pianinowy...
Gra on nawet - jeśli ładnie poproszony - a dodatkowo musi pracować jako salonowa konsola...:)
A, że średnio stylowy on jest, staram się go nobilitować dodatkami.
Jak widać nie doczekał się jeszcze, zapowiadanej szmat czasu temu, metamorfozy...;) 



Mam do niego sentyment... bo to mój jeszcze z czasów, gdy biegałam do podstawówki. Teraz moja Mimi pobiera pianinowe nauki, z czego bardzo się cieszę... choć nie wiem czy ona też tak bardzo, zwłaszcza gdy przychodzi pora na ćwiczenie...;)) Przy okazji mam motywację, żeby rozruszać palce. Ostatnio gramy na cztery ręce! i to jest super!...










Żałuję, że nie rozwijam się już na tym polu... Przyszedł czas na inne tematy, ale... do fortepianowych dźwięków nadal mam słabość... oj mam....:)


Macie też jakieś słabości czy sentymenty do instrumentów?




Udanego weekendu Kochani!
 
Pogoda super! Nie wiem wprawdzie, czy uda mi się z niej skorzystać, ale przynajmniej to co za oknem nastraja wyjątkowo pozytywnie.
Do zobaczenia!






Ps. Treść typografii bardzo mi odpowiada...:)



12.10.2013

Leafs decoration


Ostatnio miewam niekontrolowane wybuchy energii dekoratorskiej...;) Nie, żebym narzekała. Przeciwnie, całkiem mnie to cieszy. Przestawiam, przenoszę... sama radość. Znacie to prawda?
Dodatkowo po wizycie na giełdzie kwiatowej głowę mam pełną rozmaitych wizji...;) Dziś o jednej z nich.
Liście. Cięte liście filodendrona. Duże, wyraziste, ciemnozielone.






Zdecydowanie potrafią nadać wnętrzu charakter, stając się chwilowym focal pointem.










 Moim zdaniem lepiej wyglądają w nielicznej grupie, ustawione tak, by ich finezyjny kształt nie został zatarty.








Spodobała mi się taka dekoracja, odświeżyła nieco cały pokój.
Efektownie i trochę graficznie.

A jakie jest Wasze zdanie?




Cudownego, słonecznego weekendu Kochani!!






10.10.2013

My own little Dalahast


Własny, prywatny, prezentowy...
Przyjechał do mnie z Norwegii, choć wyprodukowany w Danii na wzór tradycyjnych szwedzkich koników z Dalarna...
Tak czy inaczej skandynawski ci on i cudny...:) Mój Mr. T. doskonale wiedział, że najbardziej ucieszy mnie czarny, gładki, minimalistyczny... Powiem Wam, że Druga Połówka o takiej wiedzy to skarb...:)







Konik teraz wędruje sobie z parapetu na półeczkę, czasem stanie na stoliku, wąchając przygarnięte domowo kwiaty...:) Bardzo mnie cieszy... Drobiazgi darowane z intencją cieszą szczególnie, prawda?




Może Was też ktoś ostatnio obdarował?


Enjoy the little things!
Dobrego czwartku!








2.10.2013

Original ceramic



Nietuzinkowa, odważna, oryginalna... 'Widziana' na półeczkach House of Oslo, znaleziona, zdefiniowana...






Esencja trendów...;)
Mnie się bardzo podoba, a Wam?





Pozdrowienia środkowo-tygodniowe!
Do następnego!






To tylko ułamek szerokiej oferty tej ceramiki. Więcej można znaleźć: TU


21.09.2013

Table deco


Wizyta w House of Oslo nastroiła mnie w tryb przestawiania i dekorowania. Nie mogło być inaczej...:) Miałam ochotę na coś prostego, monochromatycznego i organicznego. Powstała więc taka winietka...




Pojawił się też nowy zielony mieszkaniec... Ciekawe jak długo wytrzyma moją rękę do podlewania...;)








Róg, w pierwszym zrywie chciałam pomalować na biało, być może tak się to skończy...:) Na razie jednak podoba mi się taki naturalny.








Ubolewam trochę, że nie mam na stanie żadnej konsoli lub komody, która pozwoliłaby mi na rozwijanie różnych koncepcji aranżacyjnych...Lecz póki co mam stół i nie zawaham się go użyć!...;) Ponownie!


Ok, pora ogarnąć co nieco... i zmobilizować się do pracy projektowej. Niestety, zaległości dają znać o sobie...



Do miłego Kochani!
Niech weekendowy czas Was trochę porozpieszcza...:)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...