Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my home office. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my home office. Pokaż wszystkie posty

7.06.2016

Moje obecne domowe biuro | My current home office


Ok, przyznaję, nie zobaczycie tu typowego projektowego rozgardiaszu jaki często towarzyszy mi podczas pracy - rozrzuconych szkiców, ton wydruków próbnych, setek notatek... ;)
W tym przypadku ład w porządek musiał być. Podrasowany dodatkowo przed mini sesją wizerunkową, która miała tu miejsce chwilę po tych zdjęciach. Oj, było to wyzwanie, efektami pochwalę się wkrótce :)


ESTETYCZNE, KREATYWNE OTOCZENIE


Oczywiście, zdecydowanie wolę zaczynać pracę w estetycznym, uporządkowanym i MOIM otoczeniu, jednak często się zdarza, że przy końcówce pracy nad kolekcją, naprawdę różnie to bywa. Wtedy nie jest ważne, że trudno gdziekolwiek przejść, bo podłoga wyścielona jest próbnymi wydrukami (niech żyją małe pomieszczenia!), stosy dokumentów piętrzą się czekając na posegregowanie i jest spora szansa, że do kawy wpadną ścinki próbek różnych tkanin...;)
Wtedy jedynym priorytetem jest skończyć kolekcję. Tak by klient był zachwycony! Ot życie projektanta!...;)))

Kreatywne dziewczyny, powiedzcie, że też tak macie i nie jestem w tym osamotniona!!! Pleaseee!!


Nareszcie mam swój biurkowy moodboard ;)





Kwiaty, choćby w najmniejszym wazoniku - to must have przyjemnej pracy.


Kto chce bitwę na poduszki? ;)







SHOW ROOM?


Tu starałam się wprowadzić nieco klimatu domowego show roomu, choć taki z prawdziwego zdarzenia jest jeszcze cały czas w sferze marzeń.

To pomieszczenie nie jest moim domowym biurem docelowym. Za jakiś czas wrócę, do swojego blado - różowego (no właśnie, czy na pewno?) mikro gabinetu, który jednak najpierw będzie musiał przebyć odgruzowywanie i sporą metamorfozę - zwłaszcza jeśli chodzi o miejsce do przechowywania. No po prostu przestałam się ze wszystkim mieścić! ;))


Przy okazji - co powiecie na uzupełnienie oferty o dziergane pledy ( podobne do widocznych na zdjęciu ) ??
Ciekawa jestem Waszych opinii i pamiętajcie, że wyjątkowo cieszy i mobilizuje mnie każdy Wasz komentarz! Piszcie śmiało!



Do przeczytania wkrótce!

♥ Uściski ♥







szafki Besta, biurko - IKEA
postery i poduchy - madiva creaative
srebrny stołek - TkMaxx (dawno)
ficus lyrata - Allegro




31.03.2014

My reading nook


Hello! Dziś puszczam do Was oko...;))
Postanowiłam zaprosić Was w okolice kącika czytelniczego w moim mikro gabinecie, przy okazji dzieląc się odrobiną miłości do tworzenia prostych grafik i posterów...:) Jakiś czas temu zaprojektowałam sobie tę galeryjkę, żeby nieco nobilitować i spersonalizować to miejsce, gdyż pusta ściana i fotel o dość mało wyrafinowanej sylwetce, rozpaczliwie już wołały o jakieś towarzystwo...;) Nowe poduchy i ulubiony chiński stołek przydały się by dopełnić całości...







Jeżeli nie pracuję przy biurku, które wraz z półeczkami przykleiło się do przeciwległego kąta pokoju i które już lepiej znacie, przesiaduję właśnie tutaj, czytam ulubione czasopisma, lub planuję i zapisuję pomyły, by przypadkiem nie rozpłynęły się w niepamięci...





Pokoik jest niewiarygodnie mały, całe 10,5m2! Zrobienie zdjęć w szerszym kadrze jest tu nie lada wyzwaniem! Ale nic to! Zawsze można wskoczyć na biurko i pstryknąć z góry...;)) Dla Was wszystko!...:)
Myślę, że zdecydowanie przydałoby się tutaj jeszcze lustro, żeby optycznie powiększyć przestrzeń, tylko nie do końca wiem, czy miałoby być wąskie i długie do podłogi, czy też mniejsze, wkomponowane w ścienną galerię... Może coś poradzicie?






Na koniec powiem Wam szczerze, że mimo iż sprzęty może nie są szczytem moich marzeń, to jednak dzięki kolorom i drobiazgom które kocham, lubię ten swój 'black and white and pink'  kącik, bo to MOJE miejsce...:)


No to teraz... poczytam sobie troszkę na dobranoc...:)



Dobrego tygodnia Wam życzę!
Oby był tak piękny jak miniony weekend!
Uściski!







14.03.2013

Amaryllis

Dobry wieczór czwartkowo ...:)

Tak... i zamiast wiosny mamy zimę... Drogi białe, samochód przykryty śnieżnym puchem, zimno wdziera się za kołnierz... Brrr... Cóż to za porządki??

Dobrze, że przygarnęłam w domowe kąty trochę kwiecia, co by raźniej było...:) Amarylis...
Rósł sobie przez ostatnie dwa tygodnie z małego niespełna 20-to centymetrowego zielonego pędu do całych 70-ciu centymetrów i właśnie zakwitł! Tak niewiele trzeba a radość wielka!!


Przy okazji łaskawszym okiem spojrzałam na mój mikro-gabinetowy kącik biurowy... To tak a propos poprzedniego wpisu... i inspirującego otoczenia. Póki co, wciąż mnie to miejsce cieszy w takiej konfiguracji i jeśli tylko pracuję w domu, dobrze się tu czuję...





Zdjęcia robiłam wczoraj, dziś amarylis już w pełnym rozkwicie...:) Może uda mi się go jeszcze ładnie uwiecznić...:)


Udanej końcówki tygodnia!
Do zobaczenia niedługo!






9.10.2012

Autumn in my home office


Zaprosiłam jesień do domu... niech już będzie. Próbuję ją oswajać...
Dlatego w gabinecie zagościł wrzosiec. Zaczynam coraz bardziej doceniać kwiaty, czy to te w donicach, czy cięte. Mają dar cudownego ocieplania przestrzeni miłym dla oka akcentem.
Jest więc kwiatuszek. I jest jesienny motyl...:)



 

Te stylowe wzorzyste ołóweczki wpadły mi w ręce podczas robienia zwyczajnych zakupów, byłam wielce zdumiona... takie znalezisko...;) Cały czas mam niedosyt ładnych, gustownych kreślaczy, a tu taka przyjemność ! Nic tylko rysować, albo podziwiać...;))



Dzięki temu widokowi ekranu poczułam się zintegrowana z blogowym światem stylistów i projektantów :) fajne uczucie... (dzięki Wiolu!)






Tydzień pracowy biegnie już pełną parą... Sporo projektów do zrobienia. Szkoda, że nie mogę się tu nimi z Wami podzielić, ale nic to... Może przy sprzyjających wiatrach uda mi się stworzyć coś specjalnie dla Was.
Zaglądajcie...:)



Miłego, owocnego dnia!
with love






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...