14.03.2013

Amaryllis

Dobry wieczór czwartkowo ...:)

Tak... i zamiast wiosny mamy zimę... Drogi białe, samochód przykryty śnieżnym puchem, zimno wdziera się za kołnierz... Brrr... Cóż to za porządki??

Dobrze, że przygarnęłam w domowe kąty trochę kwiecia, co by raźniej było...:) Amarylis...
Rósł sobie przez ostatnie dwa tygodnie z małego niespełna 20-to centymetrowego zielonego pędu do całych 70-ciu centymetrów i właśnie zakwitł! Tak niewiele trzeba a radość wielka!!


Przy okazji łaskawszym okiem spojrzałam na mój mikro-gabinetowy kącik biurowy... To tak a propos poprzedniego wpisu... i inspirującego otoczenia. Póki co, wciąż mnie to miejsce cieszy w takiej konfiguracji i jeśli tylko pracuję w domu, dobrze się tu czuję...





Zdjęcia robiłam wczoraj, dziś amarylis już w pełnym rozkwicie...:) Może uda mi się go jeszcze ładnie uwiecznić...:)


Udanej końcówki tygodnia!
Do zobaczenia niedługo!






20 komentarzy:

  1. Piękny :) Mój kwitł 2 razy o tu:
    http://finezja.org/?s=amarylis&submit=Search
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, widziałam, śliczny... :)

      Usuń
  2. Choruję na białego.....piękny jest:)))
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak..., biały byłby też cudny... Jak kupowałam swojego, były jeszcze tylko czerwone. Ja jednak wolałam róż..;)
      Uściski!

      Usuń
  3. Muszę Ci powiedzieć, że ta lampka z Ikei podoba mi się od dawna, ale jeszcze nigdy nie podobała mi się tak bardzi, jak na tle Twojej różowej ściany! :) Kwiat jest piękny, trzeba sobie jakieś substytuty wprowadzać na własną rękę, bo ta wiosna coś się ociąga.. ;) Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa...:) Jak postawiłam tę lampkę na biurku, nie mogłam się nadziwić jak bardzo na plus zmieniła ten kącik...:) Mimo, że wcześniej myślałam o czymś bardziej wyszukanym, to jednak teraz nie czuję już takiej potrzeby, lubimy się... ;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. cudny ten Twoj kacik kochana:) baaardzo mi sie podoba:))) a wiesz, ja z amarylisow mialam swoj bukiet slubny:)) wszystkim bardzo sie podobal, i ja bylam bardzo z niego zadowolona..:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba...:)
      Twój bukiet musiał być imponujący patrząc na to jak duże i piękne są amarylisy...:)
      Uściski!

      Usuń
    2. Pokaze kiedys moze;), to byly 3 blisko siebie scisniete, i te dlugie lodygi... pieknie wygladal i wiesz, nie byl jakis potezny..;) dlugie lodygi wysmuklily bukiet:)

      Usuń
    3. Pokaż koniecznie... :)
      Miłej niedzieli!

      Usuń
  5. bardzo jest u Ciebie glamour!!!wszystko mi się podoba, takie kobiece miejsce do pracy:)inspirujesz mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło słyszeć (czytać) to od Ciebie Lou! Dziękuję...:)
      Ściskam niedzielnie!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Teraz wygląda jeszcze piękniej, bo kwiaty są już w pełnym rozkwicie! Sama nie mogę wyjść z podziwu! :))

      Usuń
  7. Piękny! Uwielbiam amarylisy. Są potężne i te wielkie kwiaty :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty faktycznie są przeogromne...:))

      Usuń

Dziękuję bardzo za komentarz! :)
Thank you very much for your comment! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...