16.06.2013

Black and white delight


Kto zagląda do mnie od jakiegoś czasu wie, jak bardzo lubię monochromatyczne wnętrza, wyraźne kontrasty czerni i bieli, zdecydowane, oryginalne formy i bogactwo faktur.... Dlatego też nie będzie się dziwić, że gdy w ostatnim numerze Lonny Magazine w oko wpadło mi takie właśnie wnętrze, musiało się ono znaleźć także i tutaj...:)



Ten modelowy apartament jest autorstwa Lee Kleinhelter, projektantki z Atlanty, właścicielki sklepu wnętrzarskiego Pieces - może lepiej nie patrzcie na ceny...;)

Paleta od bieli, szarości po czerń ocieplona została przez wprowadzenie rustykalnych elementów naturalnego drewna. Zabieg ten ciekawie przełamuje konwencję nowoczesnego wnętrza. Bardzo odpowiada mi takie połączenie.




Lampa robi spore wrażenie, prawda?







Przeskalowane, industrialne cyfry w holu mogą nieco zaskakiwać, ale moim zdaniem świetnie się tu wpasowały.



Ten fragment biura wprost mnie zaczarował... tapeta, transparentne krzesła, oryginalne lampy i sporych rozmiarów drzewko! Ja też takie chcę!! Dojrzewam właśnie do myśli zainstalowania sobie podobnego w salonie..:)







Porwałabym tę tacę i poduchy też...:)
A co powiecie na cętkowany sufit?


Źródło zdjęć: Lonny.com


Echh... Pomarzyć zawsze można, prawda?



Tymczasem jutro już nowy tydzień...
Mam nadzieję, że najbliższych kilka dni będzie dla mnie trochę łaskawszych niż to bywało ostatnio. Podopinałam wszystkie pracowe terminy, zrealizowałam to co miałam do zrobienia. Dużym kosztem, to prawda, ale udało się.
Od jutra zaczynam na nowo układać swoje sprawy...:)


Dobrego i owocnego tygodnia!
Do zobaczenia!


 







9.06.2013

Color impressions


Ach, jak cudnie słońce na nas zerka! Od razu ma człowiek więcej energii u uśmiech na twarzy...:)
Witamina D + odpowiednia dawka odpoczynku skutkuje często u mnie ochotą na nowe outfitowe stylizacje.
Dlatego upolowana ostatnio biała koszulka ze złotymi literami stała się przyczynkiem do dzisiejszych kolorystyczno - modowych impresji.
Zamierzam nosić ją z rurkami w ciepłym odcieniu różu, otulać koralowym szalem, tonować beżem torebki, wyostrzać czernią i złotem bransoletek...:)






I co powiecie na taki mix kolorów? Podoba się?
Mnie bardzo, tylko moja skóra musi chyba złapać odrobinę słońca...;)


Biegnę więc nacieszyć się jeszcze niedzielnym popołudniem!
Moc serdeczności Kochani!
Do następnego







2.06.2013

Today...


"Dzisiaj NIC nie muszę..."
Tak stanowczo powiedziałam sobie rano i tego zdecydowanie zamierzam się dzisiaj trzymać...:)

Oddycham niedzielą. Pierwszą wolną od ponad dwóch miesięcy.
Nazbierało się sporo różnych zaległości wokół mnie, ale... nie dzisiaj, dziś o ich nie myślę. Próbuję odpocząć.


Mój gabinetowy storczyk też NIC nie musi. 
Nie musi ,jak widać, przyjmować pozycji wertykalnej, żeby wyglądać kwitnąco...;))





Dzisiaj zatem dzień drobnego odpoczynku. Wybieramy się z Mimi do centrum, może spacer, może jakaś pizza, zobaczymy. Będzie fajnie...:))


Wam też życzę fajnej i relaksującej niedzieli !
z pozdrowieniami 







19.05.2013

In the garden


Fantastyczna pogoda wygoniła mnie dzisiaj do ogrodu... Słońce, ciepły wietrzyk łagodnie poruszający zielenią, śpiew ptaków. Czegóż chcieć więcej niedzielną porą?


Ok, nie będę owijała w bawełnę. Wyszłam tylko na chwilę. Jeszcze nie czas dla mnie na relaks ale przyjdzie i ten moment...:)
Tymczasem on, ogród...
Nieco zaniedbany, przyznaję. Poza tym tegoroczna zima poczyniła w nim trochę zniszczeń.



Tu floksy. Zdjęcie z lewej (jedyne) jest z zeszłego roku. Teraz, po zimie, to miejsce niestety nie wygląda już tak kwitnąco. Musimy się zastanowić nad zmianą ekspozycji...;)
Poniżej nasza ogrodowa duma - wierzba japońska i klon palmowy czerwonolistny w otoczeniu berberysów, na tle jałowców...:) Wierzba najpiękniej wygląda właśnie teraz, gdy liście na końcach gałązek przebarwiają się na różowo.









W tym roku przyjdzie nam się chyba rozejrzeć za jakimiś meblami ogrodowymi, bo coś mi się wydaje, że dotychczasowe (czyt. kolejne tymczasowe) wyzionęły już ducha...;)
Marzy mi się stylowy kącik outdoorowy z wygodnymi siedziskami, poduchami, latarenkami i bukszpanem w dużych donicach... Lekko zadaszony. Na razie nie udało mi się go stworzyć, bo jak powszechnie wiadomo, dom to wór bez dna i zawsze znajdą się ważniejsze potrzeby. Tym niemniej wiem, że któregoś dnia to marzenie zrealizuję...

Na koniec jeszcze parę liściasto-iglastych impresji.






Przesiadujecie już w swoich ogrodach, tarasach lub balkonach? Ja dziś miałam ogromną ochotę...:)



Do zobaczenia!
Uściski!







18.05.2013

La Vie est Belle


Puk, puk... jest tu kto?
Ja tylko na chwilkę między jednym projektem a drugim...
Jakoś tak za Wami zatęskniłam...;)



Obecnie w salonie...
Serwuję sobie poduszkową przypominajkę 'La Vie est Belle'  - Życie jest piękne... bo jest prawda?
Właściwie zaopatrzyłam się w dwie takie z przeznaczeniem do sypialni, choć na razie wędrują po różnych pokojach.



Jest i moja wymarzona biała taca... Już mam w głowie mnóstwo stylizacji z jej udziałem.
Przydały by się jeszcze tylko jakieś stylowe miseczki, albo filiżanki... Nawet mam pewne na myśli...;)




No i ten 'brzydki kwiatek', jak mówimy o tym tam powyżej...;) zakwitł prawie po roku postoju. Nie powiem, zakwitł imponująco...:)

Zdjęcia tylko trochę mało imponujące, bo staram się nie sięgać po aparat, żeby mi przez przypadek pół dnia nie uciekło na kadrowanie...;))

Taak... Całkiem niedawno odgrażałam się, że będzie u mnie więcej koloru na wiosnę. I co? Wiosna w pełni a tu znowu B&W... :))



I tym kolorowym akcentem pożegnam się ładnie znów na czas jakiś....




Cudownego weekendu Wam życzę!!
Ściskam!



25.04.2013

Working time and pink love...


Zostało powiedziane. Machina z lekka ruszyła.
Będzie się toczyć powoli, ale wierzę, że przyniesie zmiany. Na lepsze.

Jest mnie tutaj mniej. Weszłam w wir bardzo gorącego i napiętego czasu w pracy. Terminy. Presja.
Wymaga to ode mnie maksymalnego skupienia. Dam radę.
Z Waszym wsparciem na pewno...!


Tymczasem zostawiam Was z kolorem...




Źródło zdjęć: pinterest.com


Dlaczego róż?... 
Dziewczęcy, kobiecy, delikatny...inspirujący, w pięknych ujęciach zachwyca... jak go nie lubić?...:)



Jutro już piątek, zatem życzę Wam dobrego weekendowego czasu! 
Do zobaczenia wkrótce





6.04.2013

Saturday...


Plany na bieżący weekend: ...praca.
Perspektywa odpoczynku: ...brak.
Tym bardziej chciałabym się przenieść w inne, relaksujące miejsce, pozbierać myśli, złapać oddech... 
Chociażby tu...

NoNameLuxury Hotel&Spa

Bez zbędnych słów.
 





Lobby hotelu. Surowe drewno, snycerka góralska zderzona z nowoczesnymi meblami, kryształowymi żyrandolami, stylowymi ramami i organicznymi, designerskimi lampami... Kocham takie mieszanki...




Pokoje - bajka. Wyszukane połączenia i kontrasty naturalnych materiałów, w stonowanej kolorystyce, maksymalna prostota wnętrz przy zachowaniu wszelkich wygód... Luksusowy relaks zapewniony...:)

Ja jestem zauroczona, a Wy?


Pomarzyć dobra rzecz... Tymczasem cóż, wracam do pracy...



Miłego, relaksującego weekendu!
love




Więcej informacji i zdjęć - również ze spa :) - znajdziecie na stronie nonameluxuryhotelspa.com




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...