30.06.2014

Insta love #may and june


Taaak... W ostatnim dniu czerwca muszę to przyznać.. Brakuje mi systematyczności. Zdecydowanie.
Obiecałam sobie co-miesięczne podsumowanie zdjęć instagramowych i co? Kwiecień mi gdzieś zniknął, maj i czerwiec scaliły się w jeden czas i cóż... Takie też będzie podsumowanie. Majowo-czerwcowe...;)


Moje wybrane ulubione insta migawki dla Was...
ENJOY!



Jak widzicie kolaż zdominowały czarno-białe paski i szczypta kwiecistego różu...:)
Totally my vibes!


Zapraszam serdecznie do zaglądania na mój profil na INSTAGRAMIE -
będzie mi miło Was gościć... :)


Do zobaczenia!
♥♥♥




28.06.2014

Kitchen moodboard | Zebra w kuchni?


Atakowana zewsząd obrazami kuchni pięknych, nowych i białych zaczynam coraz intensywniej myśleć co tu począć z naszą niemodną i sfatygowaną staruszką... Skoro remont na razie nie wchodzi w grę, stworzyłam sobie kuchenny moodboard. Namiastkę stylistyczną kuchni wymarzonej...;))
Nie, żebym chciała całą zebrę do kuchni wstawiać, ale trochę pasków B&W nie zaszkodzi...;)))



Doszłam do wniosku, że umartwianie się odmawianiem sobie ładnych przedmiotów w nie najpiękniejszej kuchni, jest niewskazane dla mojego zdrowia psychicznego!! Postanowiłam zaprzestać takiego działania i zezwolić sobie na drobne inwestowanie w dodatki, które po prostu będą mnie cieszyć!...:)) 
Młynki, stylowe pojemniki, deski, skorupki, same wiecie o co chodzi, prawda?...;)) I choć w kuchni nie jestem bywalcem całodobowym, to jednak czasem tam zaglądam, hello! I kocham piękne detale!...:)






Ustaliłam ze sobą, że młynki będą początkiem kolekcji kuchennych pocieszycieli... ;)) Czekam na białą tacę, może też sprawdzi się w tej roli.
Tymczasem wstawiłam tu moje 'marmurowe' podkładki, o których pisałam w TYM poście.








Marzy mi się kuchnia biała z akcentami czerni, szarości i naturalnego drewna. Minimalistyczna ale charakterna. Z odrobiną błysku, elegancji i szczyptą zaskoczenia. Może kiedyś...

Tymczasem będę sobie tworzyć kolejne moodboardy... :)



Dobrego weekendu!
Do napisania!





PS. Kasiu! Marmurowy młynek uwielbiam!...:)


26.06.2014

Chevron vase czyli historia emocjonalna ;)


Geometryczny, mocny czarno-biały wzór i kształt rodem z antycznych waz... 
Takim to dekoracyjnym naczyniem zachwyciłam się ze trzy lata temu chłonąc z zapałem pierwszy amerykański blog MBG, który otworzył mi drzwi do caaałej blogosfery... Wciągnął na tyle, że brnęłam dalej i dalej...:) a ten oryginalny wazon wyglądał cudownie na 'salonach' właścicielki bloga.
Stał się więc dla mnie nieosiągalnym obiektem pożądania i wielu westchnień...;))

Możecie sobie wyobrazić moją radość, gdy jakiś czas temu, zupełnie przypadkiem natknęłam się na TAKĄ wazę w ofercie Zara Home!! TAK - wiedziałam już -  będzie moja! ;)










Moje chevronowe cudo stoi teraz na pianinie, cieszy oczy i wywołuje uśmiech... Taki emocjonalny drobiazg... Dziś w otoczeniu bardziej glam, a jutro? może bardziej scandi. Myślę, że wmiksuje się w różne style.
Mnie się podoba. Bardzo. A Wam?










Czyli mamy lato, tak? Na pewno?
Dziś na to raczej nie wygląda... 14 stopni i deszcz to mało atrakcyjny zestaw...;) Ja poproszę SŁOŃCE!! Ok?



Dobrego dnia!!
♥




19.06.2014

Weekendowy oddech...


Dzień dobry popołudniową porą!

Na dzisiaj zaplanowałam odpoczynek... Potrzebuję zebrać myśli i naładować baterie...
Sporo się ostatnio działo.
Po pierwsze: zamknięcie sezonu w pracy - jak co pół roku parę tygodni wyrwanych z życiorysu...;) 
Po drugie: remont dachu! który trzeba było uskutecznić, bo dach staruszek już się zdążył przez lata mocno sfatygować. Wydatek spory, ale głowa spokojniejsza. Na szczęście już po. Zostało nam jedynie odgruzować ogród z remontowych śmieci...;)




Kwiatami ze zdjęć zostałam obdarowana w pracy. Zestawienie dość oryginalne, całość prezentuje się całkiem nieźle i jest w moich kolorkach!  Dodatkowo będę miała fajne naczynko do swoich dekoracyjnych wariacji...;)










Jak dobrze, że mamy dłuższy weekend! Tym razem mogę się nim w pełni rozkoszować. Tak właśnie zamierzam...:) Bez zadyszki, domkowo, ogrodowo... relaks...:)



A jakie Wy macie plany na weekend?


Cudownych chwil i odpoczynku Wam życzę!!
Zasyłam serdeczności!




4.06.2014

Peonies i drugie urodziny bloga!...:)


Witajcie Kochani!

Choć dzisiaj zwykła czerwcowa środa, to dla mnie jednak powód do drobnej celebracji...:) Dzisiaj drugie urodziny bloga MADIVA CREATIVE!
Naprawdę nie mam pojęcia kiedy te dwa lata minęły! Musiałam się nieźle pilnować, żeby w tym roku o owych urodzinkach pamiętać, haha..:)) Zeszłoroczne, pierwsze, rozpłynęły się w czeluściach pędzących dni...;))
Pozwólcie, że nie będę robić wielkich podsumowań... Po prostu:


Cieszę się ogromnie, że tu jestem, dziękuję, że jesteście ze mną!...:)




W ramach świętowania, zafundowałam sobie bukiet piwonii... Uwierzycie, że to pierwsze piwonie w moim domu!?? Nie do pomyślenia, prawda?...;)
Cieszę się nimi jak dziecko, a jak cudnie pachną!













Na dekoracyjnej tablicy sentencja, która towarzyszy mi od początku istnienia bloga, bardzo ją lubię:




Life isn't about finding yourself
life is about creating yourself


Życie nie polega na tym, by znaleźć siebie
w życiu chodzi o to, by siebie tworzyć








Tego zamierzam się trzymać...:)
Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie odświeżyć nieco bloga i pomyśleć intensywniej nad realizacją twórczych marzeń...:)




Tymczasem życzę Wam dobrego, kreatywnego dnia!
Wpadnijcie znowu!
♥♥♥





22.05.2014

A little bit of my secret life...;)


Rysunek, ilustracja, projekt, kolekcja...
Moja praca...

Tę jej rysunkową część lubię chyba najbardziej. Ołówek w dłoni, linie...
Dzisiaj wyrwałam chwilkę z intensywnego teraz czasu, by przywołać dla Was okruszek mojego życia zawodowego...:)








Przy okazji przemycam ulubiony zestaw barw, choć tego chyba nie da się ukryć...;)
Biel, czerń, szarość, róż.




Tę paletę widzę cały czas w pokoju mojej Mimi - jak tylko uda się go odświeżyć. I choć nawet jeśli nie zdarzy się to w najbliższym czasie, bo są inne priorytety (remont dachu! brrr!), to jednak nieustannie snuję plany i szukam inspiracji...;)
Tylko, żeby to moje Małe Stworzenie, własna, prywatna córcia była bardziej na tak... Ona ostry róż chce na ścianę albo fiolet... (?)!! i kolorowe plakaty.  Jedenastoletnie dziecię ma już swoje zdanie i jak tu je pogodzić z maminą wizją??... Oj ciężko będzie, haha...;)))

Póki co marzę sobie jak wyżej...



I uciekam do pracy. Szczęściem dzisiaj działam w domku, przy biurku własnym. Popijam nową herbatkę. Balkon otwarty, słonko świeci, ptaszki śpiewają.
Można pracować... ;)



Dobrego dnia Kochani!!
Do następnego!!






4.05.2014

Spring garden


Dzień dobry!

Dziś mam dla Was odrobinę botanicznych ujęć ze świątecznego pobytu u rodzinki pod Poznaniem.
Wprawdzie jestem trochę spóźniona, ale przecież to tak wdzięczny i ponadczasowy temat, że ani trochę nie będzie passe, prawda?...:)


  
  

Ponieważ w swoim ogrodzie nie mam kwiatów, jedynie 'bezobsługowe' iglaki i drzewka, to jak urzeczona zaglądałam z aparatem w najmniejszy kącik tego niewielkiego ogrodu, delektując się każdą roślinką, uśmiechając do strzępiastych płatków tulipanów, do białych żonkili i narcyzów, zachwycając się strzelającymi dosłownie na naszych oczach pąkami magnolii...












Czyż nie piękne?
Dziś tulipany już przekwitły, ustępując miejsca pachnącym bzom...:)
Ale to już inna historia z życia tego ogrodu...:))



Kochani, możliwe, że będę tutaj rzadszym gościem w ciągu najbliższych tygodni. Nadchodzi - jak co pół roku - pora moich intensywnych zmagań pracowych a co za tym idzie cała moja uwaga będzie musiała przenieść się na pole zawodowe...



Tymczasem cieszmy się resztką majówkowej niedzieli !!
Do następnego!
♥♥♥







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...