03.08.2016

Różowe ściany | Pink walls



Ten post jakiś czas przeleżał nieskończony w czeluściach blogowych wpisów do wypuszczenia.  Jako, że nie stanowił sprawy priorytetowej, spychany był parę razy z kolejki publikacji.

Rzecz o różowych ścianach. Tak się składa, że mam na domowym stanie jeden pokój – mikro gabinet / domowe biuro – w tymże kolorze ścian. A, że bardzo się już owe ściany proszą o odświeżenie, zaczęłam się mocno zastanawiać, czy tego koloru przy okazji nie zmienić.  Sprawa o tyle trudna, że przywykliśmy do siebie – ja i on - i całkiem się lubimy ;)


Przy okazji przemyśleń zauważyłam , że podczas, gdy we wnętrzach znanych z blogów amerykańskich różowe powierzchnie to nic nowego, to dotychczas przepełniony bielą styl skandynawski zaczyna również zdecydowanie wprowadzać kolor – między innymi właśnie róż! Zebrałam na to parę wizualnych dowodów!






















I co Wy na to? Ja chyba w końcu wiem jaką podjąć decyzję. Lubię ten swój róż i chociaż jesteśmy już razem jakąś chwilę, jeszcze mi się nie znudził. Tu możecie podejrzeć jak wygląda u mnie:




Słuszna decyzja, żeby zostawić?



Dobrego środka tygodnia!

Do poczytania w komentarzach :)







4 komentarze:

  1. Jestem przeciwnikiem zbyt dużej ilości różowego, ale w tym wypadku mówię NIE zmianie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja podobnie - nie jestem fanką tego koloru, ale w tym wnętrzu pasuje idealnie. Na pewno bym nie zmieniała :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie to wygląda. Zwłaszcza mi się podoba w kontraście do czarnych elementów w mieszkaniu. Jak dla mnie - powinno zostać. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz! :)
Thank you very much for your comment! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...