Pokazywanie postów oznaczonych etykietą table setting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą table setting. Pokaż wszystkie posty

31.03.2015

Dekoracja Wielkanocnego stołu | Easter table decoration


Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim spojrzeniem na tegoroczną dekorację Wielkanocnego stołu. Złożyłam ją z elementów i kolorów aktualnie bliskich mojemu sercu. I choć, być może, jest mało tradycyjna, w świąteczne klimaty wpisze się jak najbardziej...:)




W aranżacji postawiłam na kontrast bieli i czerni przełamany pastelowym różem, graficzne wzory oraz różne kształty i faktury naczyń. Muszę przyznać, że ogromną radość sprawia mi zabawa z dobieraniem tych wszystkich dodatków...:) Najczęściej jest tak, że sięgam po rzeczy, które mam pod ręką, starając się za każdym razem tworzyć z nich nowe konfiguracje...





















Podoba Wam się taka estetyka? Czy może wolicie jednak bardziej tradycyjne stoły?
Jakie kolory będą królowały w Waszych dekoracjach? Szepnijcie słówko!...:)



Dobrego przedświątecznego czasu!

z pozdrowieniami
M.



*serwetki, poduszka, koszyk - madiva.creative - dostępne wkrótce






20.10.2014

Październikowy dzień | October day



Dzień dobry w poniedziałek!

Echh... nie jest łatwo zmobilizować się do pisania po dłuższej przerwie, zwłaszcza, że sił po operacji (tak, tak się złożyło) jeszcze trochę brakuje. Tu kłuje, tam gniecie, słaby człowiek jakiś.. ;) Ale cóż, trzeba się pozbierać, mocy nałapać, bo L4 kiedyś się skończy a i w głowie pomysłów coraz więcej...;))




Stół wczorajszy. Jak widać osładzam sobie odrobinę żywot rekonwalescentki.. No przecież muszę mieć jakieś radości, prawda?...;) Z cienia wyszła też araukaria, co znaczy, że... zima idzie!...;)) Można będzie wyciągnąć futrzaki - co mnie wcale specjalnie nie martwi - i przesiadywać w blasku świec, haha...:))










Myślicie już o zimowych dekoracjach?


Uff, no, to jakoś mi się udało napisać parę słów.. Teraz wybaczcie, ale idę 'łapać moc'...;)



Dobrego startu w nowy tydzień Kochani!
Do napisania ♥






22.03.2014

Monochromatic table


Gdy  udaje mi się wygospodarować chwilę na aranżację otoczenia i zdjęcia, w których mogę przemycić odrobinę swojego świata, swojej własnej estetyki, jestem zadowolona. Gdy dodatkowo spotykam się z Waszą akceptacją, daje mi to poczucie szczęśliwości i kreatywnego spełnienia...:)
Marzę, by prezentować tu na blogu jak najwięcej unikalnych treści i autorskich projektów. Cały czas staram się do tego dążyć, choć przy mojej intensywnej pracy zawodowej nie jest to łatwe. Dlatego każde dobre słowo od Was jest dla mnie na wagę złota i staje się mobilizacją do kolejnych przedsięwzięć.



Więc... say HELLO!...:)






Dzisiaj moja wizja minimalistycznej aranżacji stołu, do której wykorzystałam 'marmurowe'  podkładki i wzorzyste tealighty z poprzedniego wpisu. Jest monochromatycznie i graficznie. Tak jak lubię... Przemyciłam tu także 'świeczniki' z mosiężnych elementów (fachowo: hydraulicznych redukcji z 1 cala na 3/4 cala...;) ), które do ikeowskich świeczek pasują idealnie...;)) Pomysł podpatrzony na innych blogach, po prostu musiałam! wypróbować u siebie...:) A co!








Ciekawostka: taśmy washi nie tylko nadają się do ozdabiania, oklejania i przyklejania, z powodzeniem mogą posłużyć jako obrączki na serwetki!...:)








Batikowa poducha pozująca do zdjęć, to moja wygrana u Ali z Fusion House. Jest piękna! i doskonale wpasowała się w temat, prawda? Mam jeszcze jedną, hihi...;)









Ok, no to stół gotowy, można coś przekąsić...;)



A w międzyczasie przyszła wiosna!!
Dziś jest naprawdę pięknie. Słońce, ciepło i ćwierkające za oknem ptaszki dały mi chyba podwójną dawkę energii, bo z wielkim zapałem zabrałam się do realizowania kolejnego projektu. Niebawem pokażę Wam efekty...:)



Dziś to wszystko..
Cudownie wiosennej kontynuacji weekendu!!
Uściski!








30.03.2013

Easter Table... / Wielkanocny Stół...


Nie wyobrażam sobie świąt czy uroczystości bez celebracji ich wśród najbliższych przy odświętnie udekorowanym stole. Tak wygląda nasz dzisiaj...



W zeszłym roku było tu dużo zieleni, w tym wybrałam szarości z pastelowym różem i dodatkami B&W.
Może to zimowa pogoda za oknem tak mnie nastroiła?...;) Ogrodowe kąty zalegają jeszcze resztki śniegu a słońca jak nie było tak nie ma... Ale to nic, ważne by wiosna była w naszych sercach..:)




 




Z okazji Świąt Wielkanocnych
życzę Wam Kochani dużo zdrowia, pogodnych i radosnych chwil spędzonych razem z bliskimi,
miłości i wszelkiej pomyślności!



I żebyśmy mogli się w końcu rozkoszować ciepłem słonecznych dni!...:)

Z serdecznymi pozdrowieniami

 



10.02.2013

My birthday table / Mój urodzinowy stół


A ja znowu o stole.. Ale obiecuję, to już ostatni raz! - w takiej konfiguracji...;))
Wczoraj gościłam rodzinkę na moim urodzinowym spotkaniu i sprawdziłam w praktyce pomysł z poprzedniego posta.
Aranżacja, odrobinę zmodyfikowana, sprawdziła się naprawdę dobrze :)


Zdjęcia zrobiłam tuż przed przyjściem gości, w pośpiechu ogromnym, ale są. Potem już tylko były pogawędki przy kawie i dobrym (mam nadzieję) jedzonku... i mnóstwo śmiechu! :)

 
Życzę sobie więcej takich rodzinnych chwil!
Kochana Rodzinko! - dziękuję :))

Od jutra będę w rozjazdach - kierunek Poznań! Mam jednak nadzieję, że uda mi się znaleźć dla Was chwilę. Zaglądajcie!


Dobrego startu w nowy tydzień!
See you soon!




1.02.2013

Wild thing on the table


Cętki. Lubię, choć nie wszystkie. Jednak te z tapety poniżej pokochałam miłością niemal absolutną...
Wybaczcie, ale to skrzywienie modowo-zawodowe... ;))
W pierwszym uniesieniu zapragnęłam wytapetować nią fragment mikro garderoby. Zabrakło odwagi...



I tak wzór z niedoszłej ściany powędrował dekoracyjnie do ramek tu i tu, przeniósł się na okładki książek, by w końcu wylądować na stole w roli bieżników...:)
Okazuje się, że to świetny i zabawny pomysł. Tapeta jest zmywalna, więc praktyczna a przy tym dekoracyjna.



Wiem, kule mogłyby być bardziej naturalne, ale wykorzystałam to co miałam pod ręką.
I buteleczki... zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i musiałam przygarnąć, no sami rozumiecie!...;) Pewnie będą się tu jeszcze nie raz przewijać...




Przy okazji całej zabawy pojawiło się w salonie trochę koloru i od razu jakoś tak weselej... Byle do wiosny!


Udanego i kolorowego weekendu!
Do zobaczenia wkrótce!



28.12.2012

Natural elements

Holiday table by day...;)

Hiacynty zimą? Na świątecznym stole?..
Powiem szczerze, że w erze przedblogowej do głowy by mi to nie przyszło. Ale jak się człowiek porozglądał, podowiadywał tego i owego, zainspirował, to okazuje się, że tak! Musiały się znaleźć! I to najpierw obowiązkowo w fazie nierozkwitu...:) Śliczne...



Pozwoliłam sobie na mały kolaż zamykający świąteczny czas... Jak tak patrzę na to moje stołowe naturalności... to... czuję wiosnę! Jak dla mnie mogłaby już się do nas wybrać...:)




Też chcecie już wiosnę, czy tylko mnie się marzą świeże listki na gałęziach drzew, pierwsze nieśmiałe kwiaty pokazujące światu swe płatki? Trochę więcej ciepła, koloru i światła?... Ja chcę!

Ale najpierw... musi nadejść Nowy Rok.
A o tym następnym razem...:)


Do zobaczenia wkrótce!




PS. Hiacynty w międzyczasie zdążyły już w pełni rozkwitnąć i pachną pięknie...

26.12.2012

X-mas table / Świąteczny stół


Dziś jeszcze świątecznie...
Ja Wam mijają te wyjątkowe chwile? Mam nadzieję, że spędzacie cudowny, wymarzony czas niespiesznie, radośnie i z bliskimi Wam osobami...
Również przy świątecznym stole...:)



Uwielbiam aranżować odświętny stół, uwielbiam podglądać jak robią to inni. I chyba nie jestem minimalistką w tym temacie. W tym roku postawiłam ponownie na biało-czarno-srebrną kolorystykę, jednak wprowadziłam naturalne akcenty zieleni i drewna. Przyznam, że to dla mnie pewne novum...;) Jadnak myślę, że cała stylizacja wyszła całkiem, całkiem. Nam się podoba...:)





Na stole znalazł się także absolutny 'must have' tego sezonu - reniferki! w dodatku w dzierganych spodenkach.... ;)) Mimi jest nimi zachwycona! A ja szczęśliwa widząc radość w jej oczach...

A w jakich kolorach nakryły się Wasze stoły?



With Love




16.10.2012

My theme and variations


Będąc jeszcze na fali aranżacji stołu z poprzedniego wpisu przypomniałam sobie, że popełniłam niegdyś małą sesyjkę moim naczynkom inspirowanym twórczością Fornasettiego... Postanowiłam ją tu dzisiaj przywołać. Tajemniczy uśmiech... rozmarzone oczęta... Czyż nie śliczna ta buzia? ;)))







To tak na poprawę nastroju w ten pochmurny, ponury i deszczowy dzień. 

Uśmiech poproszę!! :)



Do następnego! / 
See you!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...