Rysunek, ilustracja, projekt, kolekcja...
Moja praca...
Tę jej rysunkową część lubię chyba najbardziej. Ołówek w dłoni, linie...
Dzisiaj wyrwałam chwilkę z intensywnego teraz czasu, by przywołać dla Was okruszek mojego życia zawodowego...:)
Przy okazji przemycam ulubiony zestaw barw, choć tego chyba nie da się ukryć...;)
Biel, czerń, szarość, róż.
Tę paletę widzę cały czas w pokoju mojej Mimi - jak tylko uda się go odświeżyć. I choć nawet jeśli nie zdarzy się to w najbliższym czasie, bo są inne priorytety (remont dachu! brrr!), to jednak nieustannie snuję plany i szukam inspiracji...;)
Tylko, żeby to moje Małe Stworzenie, własna, prywatna córcia była bardziej na tak... Ona ostry róż chce na ścianę albo fiolet... (?)!! i kolorowe plakaty. Jedenastoletnie dziecię ma już swoje zdanie i jak tu je pogodzić z maminą wizją??... Oj ciężko będzie, haha...;)))
Póki co marzę sobie jak wyżej...
I uciekam do pracy. Szczęściem dzisiaj działam w domku, przy biurku własnym. Popijam nową herbatkę. Balkon otwarty, słonko świeci, ptaszki śpiewają.
Można pracować... ;)
Dobrego dnia Kochani!!
Do następnego!!