Witaj czwartku! I ♥ you!
Pracuję dziś w domu i uwielbiam to, bo... mam chwilkę dla Was!
Jak się macie w ten słoneczny dzień?
Dziś robótki drobne poczynione weekendową porą. Choć po części upłynęła mi ona na pracy zawodowej, to wena jakoś nienaturalnie męczyła mnie nadal i musiałam znaleźć dla niej jakieś ujście...;)
Pamięć przywołała mi zapomniany kawałek 'marmurowej' okleiny, kupiony kiedyś na próbę i... pojawił się błysk w oku i myśl: muszę coś z tego wyczarować! Kiedyś miała być taca ale zabrakło bazy, padło więc na... podkładki...:) Rzecz jak najbardziej pożyteczna a w dodatku namiastka trendów...;)
Wykorzystałam wysłużone podkładki z Ikea i po paru minutach cieszyłam się ich nowym, modnym wizerunkiem...:) Moja głowa zanotowała szybko, że nowe washi tapes też domagają się wykorzystania do jakichś drobnych prac. I co?.... poszłoo!! Pooklejałam jeszcze to i owo, bo to takie banalnie proste i wybitnie relaksujące zajęcie. A i efektowne...:)
Dosłownie parę minut i mam cały zestaw na aranżację stołu na najbliższą okazję bez okazji...;)
A, że wszelakie stołowe stylizacje uwielbiam, jest radość! Fajne??...;)
Jak owe robótki prezentują się na stole, pokaże Wam następnym razem, ok? Zajrzycie?
Buziaki czwartkowe!
Wiosna wraca! Jupii!!
Do następnego!








