Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marble. Pokaż wszystkie posty

28.06.2014

Kitchen moodboard | Zebra w kuchni?


Atakowana zewsząd obrazami kuchni pięknych, nowych i białych zaczynam coraz intensywniej myśleć co tu począć z naszą niemodną i sfatygowaną staruszką... Skoro remont na razie nie wchodzi w grę, stworzyłam sobie kuchenny moodboard. Namiastkę stylistyczną kuchni wymarzonej...;))
Nie, żebym chciała całą zebrę do kuchni wstawiać, ale trochę pasków B&W nie zaszkodzi...;)))



Doszłam do wniosku, że umartwianie się odmawianiem sobie ładnych przedmiotów w nie najpiękniejszej kuchni, jest niewskazane dla mojego zdrowia psychicznego!! Postanowiłam zaprzestać takiego działania i zezwolić sobie na drobne inwestowanie w dodatki, które po prostu będą mnie cieszyć!...:)) 
Młynki, stylowe pojemniki, deski, skorupki, same wiecie o co chodzi, prawda?...;)) I choć w kuchni nie jestem bywalcem całodobowym, to jednak czasem tam zaglądam, hello! I kocham piękne detale!...:)






Ustaliłam ze sobą, że młynki będą początkiem kolekcji kuchennych pocieszycieli... ;)) Czekam na białą tacę, może też sprawdzi się w tej roli.
Tymczasem wstawiłam tu moje 'marmurowe' podkładki, o których pisałam w TYM poście.








Marzy mi się kuchnia biała z akcentami czerni, szarości i naturalnego drewna. Minimalistyczna ale charakterna. Z odrobiną błysku, elegancji i szczyptą zaskoczenia. Może kiedyś...

Tymczasem będę sobie tworzyć kolejne moodboardy... :)



Dobrego weekendu!
Do napisania!





PS. Kasiu! Marmurowy młynek uwielbiam!...:)


20.03.2014

DIY: 'Marble' placemats i inne prace drobne...;)



Witaj czwartku! I ♥ you!

Pracuję dziś w domu i uwielbiam to, bo... mam chwilkę dla Was!
Jak się macie w ten słoneczny dzień?


Dziś robótki drobne poczynione weekendową porą. Choć po części upłynęła mi ona na pracy zawodowej, to wena jakoś nienaturalnie męczyła mnie nadal i musiałam znaleźć dla niej jakieś ujście...;)
Pamięć przywołała mi zapomniany kawałek 'marmurowej' okleiny, kupiony kiedyś na próbę i... pojawił się błysk w oku i myśl: muszę coś z tego wyczarować! Kiedyś miała być taca ale zabrakło bazy, padło więc na... podkładki...:) Rzecz jak najbardziej pożyteczna a w dodatku namiastka trendów...;)








Wykorzystałam wysłużone podkładki z Ikea i po paru minutach cieszyłam się ich nowym, modnym  wizerunkiem...:) Moja głowa zanotowała szybko, że nowe washi tapes też domagają się wykorzystania do jakichś drobnych prac. I co?.... poszłoo!! Pooklejałam jeszcze to i owo, bo to takie banalnie proste i wybitnie relaksujące zajęcie. A i efektowne...:)










Dosłownie parę minut i mam cały zestaw na aranżację stołu na najbliższą okazję bez okazji...;)
A, że wszelakie stołowe stylizacje uwielbiam, jest radość! Fajne??...;)

Jak owe robótki prezentują się na stole, pokaże Wam następnym razem, ok? Zajrzycie?



Buziaki czwartkowe!

Wiosna wraca! Jupii!!
Do następnego!








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...