Dodatkowo po wizycie na giełdzie kwiatowej głowę mam pełną rozmaitych wizji...;) Dziś o jednej z nich.
Liście. Cięte liście filodendrona. Duże, wyraziste, ciemnozielone.
Zdecydowanie potrafią nadać wnętrzu charakter, stając się chwilowym focal pointem.
Moim zdaniem lepiej wyglądają w nielicznej grupie, ustawione tak, by ich finezyjny kształt nie został zatarty.
Spodobała mi się taka dekoracja, odświeżyła nieco cały pokój.
Efektownie i trochę graficznie.
A jakie jest Wasze zdanie?
Cudownego, słonecznego weekendu Kochani!!
♥




















