Pokój Mimi... Pusta ściana nad łóżkiem. Zachęcona 'magicznymi' właściwościami taśm dekoracyjnych postanowiłam tam stworzyć tymczasową galeryjkę.
Poprosiłam córkę o pomoc. Pomysł: proste sylwetkowe rysunki przypominające trochę atramentowe kleksy... :) Po zebraniu moich i jej projektów oraz drobnej maminej korekcie ;) wyszły nam takie obrazeczki. Miały się wpisać w czarno-białą konwencję kącika do spania...
Niestety, to na razie jedyny możliwy do pokazania fragment pokoju... Trwają aktualnie prace odgruzowywania go z nadmiernej ilości zabawek...;))
Dobrego wieczoru i udanego tygodnia!
With love...
A tak to wyglądało w fazie projektowej...
Możecie się pobawić w skojarzenia... ;)




















