Witajcie sobotnim przedpołudniem!
Na dziś zaplanowałam sobie spotkanie... spotkanie z własnym, prywatnym domkiem...:)
Pogadamy sobie, poprzestawiamy co nieco, uwolnię go od zbędnych kurzy a on odwzajemni mi się świeżym spojrzeniem... Może do jakiejś sesji go namówię? Oj nosi mnie od paru dni, nosi...;))
Może to przez miniony słoneczny tydzień? Zamkową wycieczkę albo... wizytę w bardzo inspirującym miejscu?...
Dziś o wycieczkowych klimatach... W zeszły weekend udało nam się pozbierać i ruszyć w plener. Plener Ojcowski, wyjątkowo urokliwy. Lubimy sobie rodzinnie od czasu do czasu zaglądnąć do miejsc owianych historią, do zamkowych ścieżek i zaułków. Tym razem padło na Ojców i Pieskową Skałę. To z tego miejsca, króciutkie jesienne impresje dla Was...
Czyż nie jest pięknie? Morze drzew zaczyna już powoli falować żółcieniami i rudościami, choć zieleń jeszcze mocno się trzyma... Taką jesień lubię. Słoneczną i pogodną. Oby taka była jak najdłużej. Czego i Wam życzę!
Tymczasem słońce za oknem, muzyka w tle, no to ruszam w domowe tango!!...;))
Do zobaczenia wkrótce!
Całusy!!!




