31.10.2013

BOO !!!


 W klimacie dnia dzisiejszego...
Widzieliście propozycje Zara Home na Halloween? Strrrasznie fajne i... zabawne...:)
Pierwsza aranżacja podoba mi się chyba najbardziej, a Wam?




















 Oczywiście... to było do przewidzenia.. Własnych dyniowych dekoracji brak u nas w tym roku... Trudno... pozostaje mi podziwiać Wasze!....:)



Uciekam do pracy...

Miłego dnia Kochani i strrasznego wieczoru!...;))
Uściski!








26.10.2013

Around the piano


Taak... Jest ci u mnie na stanie taki mebel pianinowy...
Gra on nawet - jeśli ładnie poproszony - a dodatkowo musi pracować jako salonowa konsola...:)
A, że średnio stylowy on jest, staram się go nobilitować dodatkami.
Jak widać nie doczekał się jeszcze, zapowiadanej szmat czasu temu, metamorfozy...;) 



Mam do niego sentyment... bo to mój jeszcze z czasów, gdy biegałam do podstawówki. Teraz moja Mimi pobiera pianinowe nauki, z czego bardzo się cieszę... choć nie wiem czy ona też tak bardzo, zwłaszcza gdy przychodzi pora na ćwiczenie...;)) Przy okazji mam motywację, żeby rozruszać palce. Ostatnio gramy na cztery ręce! i to jest super!...










Żałuję, że nie rozwijam się już na tym polu... Przyszedł czas na inne tematy, ale... do fortepianowych dźwięków nadal mam słabość... oj mam....:)


Macie też jakieś słabości czy sentymenty do instrumentów?




Udanego weekendu Kochani!
 
Pogoda super! Nie wiem wprawdzie, czy uda mi się z niej skorzystać, ale przynajmniej to co za oknem nastraja wyjątkowo pozytywnie.
Do zobaczenia!






Ps. Treść typografii bardzo mi odpowiada...:)



24.10.2013

Madiva Creative on Pinterest


Pinterest...
Nieskończone pokłady pięknych fotograficznych inspiracji... 
Ręka do góry, kto jeszcze nie zna tego miejsca! Jeśli ktoś taki się uchował, koniecznie musi tam zajrzeć. Uprzedzam jednak, że grozi to... całkowitym uzależnieniem!!...;)

Zbieram swoje inspiracje już czas jakiś. Może nie jest to imponujący zbiór, ale rośnie z chwili na chwilę. Ostatnio udało mi się go uzupełnić o tablicę: madivacreative MY BLOG - z autorskimi zdjęciami blogowymi, więc wszystkie aktualizacje będą się i tam pojawiać na bieżąco...









Serdecznie Was zatem zapraszam do obserwowania, przepinania i... inspirowania się...:))
Czy następnym krokiem powinien być Facebook?... Ciągle się waham...
Obawiam się, że przy moim częstym deficycie czasowym trudno mi będzie to wszystko ogarnąć... Może się mylę? Może mielibyście dla mnie jakieś rady, podpowiedzi?



Dziś już czwartek?  Naprawdę nie wiem dlaczego czas tak pędzi...:)


Dobrej końcówki tygodnia zatem!
See you!







20.10.2013

Dark hues


Muszę się do czegoś przyznać... Fascynują mnie ciemne barwy. Nie od dzisiaj. Lubię je być może dlatego, że w przydymionych półcieniach wydają się  skrywać jakąś tajemnicę, odrobinę... mroczności?...;)
Czasem coś wpadnie mi do głowy i wyjść nie może... Inspiracja? Wena? Przyczynek do poszukiwań. Własnej definicji DARK HUES...




Uwielbiam szarości, grafity... Dziś miałam jednak ochotę połączyć czerń z głębokim fioletem bakłażana i fig.... Hmm, kulinarnie? Chyba nie do końca...;) choć uwielbiam kulinarne stylizacje... Chodziło mi raczej o kolory i faktury. I o nastrój...










Ponieważ nie przepadam za żółcieniami i rudościami, niech to będzie jesień w moim wydaniu...:)








Poza tym wszystkim, każde fotograficzne ujęcie, choćby najmniejsza próba uchwycenia tego co w głowie, odkłada się na koncie ćwiczeń i doświadczeń zdjęciowych... Przez to ciągle się uczę i sprawia mi to ogromną przyjemność...:)



Serdeczności zasyłam!
Niech nadchodzący tydzień będzie dla Was wielce inspirujący :)






12.10.2013

Leafs decoration


Ostatnio miewam niekontrolowane wybuchy energii dekoratorskiej...;) Nie, żebym narzekała. Przeciwnie, całkiem mnie to cieszy. Przestawiam, przenoszę... sama radość. Znacie to prawda?
Dodatkowo po wizycie na giełdzie kwiatowej głowę mam pełną rozmaitych wizji...;) Dziś o jednej z nich.
Liście. Cięte liście filodendrona. Duże, wyraziste, ciemnozielone.






Zdecydowanie potrafią nadać wnętrzu charakter, stając się chwilowym focal pointem.










 Moim zdaniem lepiej wyglądają w nielicznej grupie, ustawione tak, by ich finezyjny kształt nie został zatarty.








Spodobała mi się taka dekoracja, odświeżyła nieco cały pokój.
Efektownie i trochę graficznie.

A jakie jest Wasze zdanie?




Cudownego, słonecznego weekendu Kochani!!






10.10.2013

My own little Dalahast


Własny, prywatny, prezentowy...
Przyjechał do mnie z Norwegii, choć wyprodukowany w Danii na wzór tradycyjnych szwedzkich koników z Dalarna...
Tak czy inaczej skandynawski ci on i cudny...:) Mój Mr. T. doskonale wiedział, że najbardziej ucieszy mnie czarny, gładki, minimalistyczny... Powiem Wam, że Druga Połówka o takiej wiedzy to skarb...:)







Konik teraz wędruje sobie z parapetu na półeczkę, czasem stanie na stoliku, wąchając przygarnięte domowo kwiaty...:) Bardzo mnie cieszy... Drobiazgi darowane z intencją cieszą szczególnie, prawda?




Może Was też ktoś ostatnio obdarował?


Enjoy the little things!
Dobrego czwartku!








08.10.2013

For flower lovers


Raj...  Kraina wielkiej szczęśliwości dla miłośników wszelkich kwiatów...
ciętych, doniczkowych, barwnych, zielonych... 
Śląska Giełda Kwiatowa


Można wybierać i przebierać do woli w wielobarwnym morzu florystycznych rozmaitości. Bardzo inspirujące! Tak się składa, że mam do tego miejsca całkiem niedaleko...:) Czasem zaglądam i... jak się pewnie domyślacie - nie wychodzę z pustymi rękami i najczęściej już obmyślam co wybiorę przy następnej wizycie...;) Tym razem zabrałam też parę zdjęć...


To mój wybór...:)










Powyżej fragmenty hali z goździkami, różami, hortensjami i mnóstwem innych kwiatów, których nazw nawet nie znam...:)
Niezaprzeczalnie bajeczny widok !!


Następnym razem porwę chyba jakąś fioletową hortensję i... proteę może? 
Szkoda tylko, że nie znalazłam małych jasnych dyniek... ale trzeba by paru dobrych godzin, żeby zajrzeć do każdego sklepiku czy stoiska, a tychże niestety nie miałam...
Nic to, przygarnięte kwiecie jak na razie oczy cieszy i o to właśnie chodzi...:)

Macie też u siebie takie inspirujące kwiatowe miejsca, w których lubicie robić zakupy?



Przyjemnego tygodnia!

Do zobaczenia wkrótce!





05.10.2013

Autumn trip


Witajcie sobotnim przedpołudniem!

Na dziś zaplanowałam sobie spotkanie... spotkanie z własnym, prywatnym domkiem...:)
Pogadamy sobie, poprzestawiamy co nieco, uwolnię go od zbędnych kurzy a on odwzajemni mi się świeżym spojrzeniem... Może do jakiejś sesji go namówię? Oj nosi mnie od paru dni, nosi...;))
Może to przez miniony słoneczny tydzień? Zamkową wycieczkę albo... wizytę w bardzo inspirującym miejscu?...




Dziś o wycieczkowych klimatach... W zeszły weekend udało nam się pozbierać i ruszyć w plener. Plener Ojcowski, wyjątkowo urokliwy. Lubimy sobie rodzinnie od czasu do czasu zaglądnąć do miejsc owianych historią, do zamkowych ścieżek i zaułków. Tym razem padło na Ojców i Pieskową Skałę. To z tego miejsca, króciutkie jesienne impresje dla Was...








Czyż nie jest pięknie? Morze drzew zaczyna już powoli falować żółcieniami i rudościami, choć zieleń jeszcze mocno się trzyma... Taką jesień lubię. Słoneczną i pogodną. Oby taka była jak najdłużej. Czego i Wam życzę!



Tymczasem słońce za oknem, muzyka w tle, no to ruszam w domowe tango!!...;))



Do zobaczenia wkrótce!
Całusy!!!











02.10.2013

Original ceramic



Nietuzinkowa, odważna, oryginalna... 'Widziana' na półeczkach House of Oslo, znaleziona, zdefiniowana...






Esencja trendów...;)
Mnie się bardzo podoba, a Wam?





Pozdrowienia środkowo-tygodniowe!
Do następnego!






To tylko ułamek szerokiej oferty tej ceramiki. Więcej można znaleźć: TU


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...